
Moraira podjęła decyzję przed dekadami: żadnej wysokiej zabudowy, nigdzie. Efekt jest taki, że wioska wciąż wygląda jak wioska — mała marina, zamek na plaży, niskie białe domy wśród sosen wspinających się po zboczach.
El Portet, podkowiasta zatoka o jasnym piasku i przejrzystej wodzie, leży tuż za cyplem; porównuje się ją do Riwiery i nie jest to przesada. Restauracje są dobre, po dziesiątej na ulicach cicho, a wille mają wokół siebie przestrzeń.
Tu poczujesz się jak u siebie, jeśli szukasz cichej ekskluzywności — sosny, widok na morze, dobra kolacja i żadnych tłumów.
Podkowiasta zatoka, najbardziej pożądane wille wybrzeża
Zamknięty teren w zasięgu spaceru od mariny
Zielone zbocza, duże działki, widok na morze
Centrum wioski przy marinie, sklepy i restauracje